|
Bieszczady |
rajem dla rowerzystów. |
|
Rowerem w Bieszczady - najlepszy pomysł na weekend. |
|
|
|
|
|
|
|
| ..::
Szlak Szwejka - Witamy Państwa w Galicji - Radoszyce ::.. |
|

Taka tablica będzie znajdowała się na granicy
Polsko Słowackiej i witała turystów na szlaku.
" Witamy Państwa w Galicji!
Tu na Przełęczy Beskid nad Radoszycami - 684 m. npm rozpoczynacie podróż
śladami ordynansa 11 kompanii marszowej 91 pułku piechoty z Czeskich
Badziejowic Józefa Szwejka, który w lipcu 1915 roku podążał tędy na front
rosyjski, by oddać życie za "cesarza i jego rodzinę". Dokładnie jego eszelon
przejeżdzał kilka kilometrów na wschód od tego miejsca przez tunel łupkowski,
lecz my jako porządni obywatele, podobnie zresztą jak i nasz bohater, nie
możemy przekraczać granicy państwowej, gdzie nam się podoba i dlatego okazawszy
na przejściu granicznym stosowne dokumenty, po sprawdzeniu czy nie przewozimy
ze sobą nadmiernej ilości np. jarzębiaku lub "kumeńskiego koniaku" ruszamy
na Łupków. Początek naszej trasy wiedzie granicą starej Galicji, górami,
posieczonymi, na przełomie 1914/15 roku gęstą siecią okopów. Po drodze spotkacie
na pewno wiele śladów tamtej straszliwej wojny, którą uwcześni Europejczycy
uważają za najgorszą w dziejach ludzkości. Nic dziwnego zatem, że trzeba było
iście szwejkowskiego optymizmu by ją przetrwać. Mamy nadzieję, że ten
optymizm nie opuści także Was szczególnie, jeśli przyjdzie się Wam
wdrapywać na strome, karpackie szczyty.
Zaproponowany przez nas szlak pieszy nie biegnie zawsze dokładnie tak,
jak podążał nasz bohater. Ponieważ odcinek z Przełęczy Łupkowskiej
do Sanoka przebył pociągiem zaś spacer po torach nie należy ani do
najciekawszych, ani najbezpieczniejszych, szlak przeprowadziliśmy
malowniczą okolicą doliny Osławy i Osławicy tak, że będziecie mogli oglądać z
góry to co widział Szwejk z okien pociągu. Naturalnie schodzi on do wszystkich
miejsc, w których toczyła się akcja powieści. Z Sanoka do granicy ukraińskiej
staraliśmy się prowadzić szlak równie atrakcyjnymi terenami, przez miejscowości
wspomniane przez Jarosłava Haśka.
Szlak rowerowy przebiega drogami, praktycznie cały czas domniemaną trasą
przejazdu i przemarszu II kompanii marszbatalionu N 99 pp z Czeskich
Budziejowic, nazywanego od koloru wyłogów "papuzim".
"A więc kompania marszowa, przyjaciele! No to powiem wam słowami czasopisma
czeskich turystów: "Dobrego wiatru! Prace przygotowawcze do drogi już są
poczynione, o wszystko postarała się wysoka administracja wojskowa; więc
powinna wam się świetnie udać wycieczka do Galicji. Ruszajcie w świat z
myślą wesołą i z sercem lekkim a radosnym. Umiejcie ocenić piękno krajobrazu
ozdobionego rowami strzeleckimi. Piękne to i wysoce interesujące. Na
dalekiej obczyźnie czuć się będziecie jak w okolicy dobrze wam znanej czy
może nawet jak w wiosce rodzinnej. Z uczuciem wzniosłym ruszycie w strony,
o których już stary Humbold pisał: Na całym świecie nie widziałem nic
wspanialszego nad tą poczciwą Galicję. Obfite i cenne doświadczenia,
zdobyte przez nasze sławne wojska przy odwrocie z Galicji w czasie
pierwszego wypadu, będą dla naszych nowych wypraw wojennych nieoszacowanym
źródłem wskazówek i nie pozostaną bez wpływu przy układaniu drugiej podróży
w tamte strony. Walcie prosto przed siebie, do Rosji, i z uciechy
wystrzelajcie wszystkie naboje w powietrze." ( J. Haśek - Przygody Dobrego
Wojaka Szwejka - tł. P. Hulka-Laskowski).
Już ok. 150 m od przejścia granicznego w kierunku wschodnim miniecie słup
graniczny, oddzielający niegdyś Królestwo Węgierskie od Galicji. W
Radoszycach znajduje się zaś cmentarzyk wojenny (kwatera) przy drewnianej
cerkwi."
autor tekstu Robert Bańkosz
|
|
|
|
|
|
|
Copyright © 2003-2005
BTC Bieszczady
|
Wykorzystanie jakichkolwiek tekstów, kodu źródłowego, zdjęć i grafiki
wyłącznie po uzyskaniu zgody serwisu
www.btc.bieszczady.pl
|